kaboompics.com_Little Teddy Bear with Red Heart
RODZICIELSTWO,

Kiedy nauczyłam się kochać

Nie mogłam się doczekać. Nie myślałam o niczym innym jak tylko o tym, że to już, że lada chwila i spełni się moje największe ówczesne marzenie. Wyobrażałam sobie, jak będę się czuć, kiedy to się stanie. Czy będzie inaczej? Czy będę czuła, że coś się zmieniło? Czy będę wiedzieć?

Za pierwszym razem byłam pewna, że to już. Czułam to, co myślałam, że powinnam była czuć. Widziałam rzeczy, których nie było, ale znowuż dla mnie to żadna nowość. Tak mam czasami. Się okazało, że miałam zwidy, zbyt wybujałą wyobraźnię, że zbyt bardzo chciałam i wmawiałam sobie coś, co nie istniało.

Za drugim razem nic nie widziałam. Nic a nic! Było normalnie. Czułam się tak, jak zawsze, po staremu, wcale nie tak się chciałam czuć, ale wiedziałam, że nie mogę wariować tak jak ostatnio, bo po co sobie coś wmawiać?

Myślałam, że pewnie nic z tego, ale nie umiałam się skupić na niczym innym.

Pamiętam ten moment, kiedy się okazało, że mimo że nie widziałam żadnych znaków i nic nie czułam…stało się. Pamiętam to pierwsze uczucie, zalało mnie jak fala ciepłych promieni słonecznych w chłodny dzień. Łzy same zaczęły spływać po policzkach. Poczułam się tak, jakbym nie czuła nic nigdy wcześniej. Jakby wszystko, co było wcześniej, to był jedynie maleńki ułamek tego, co poczułam wtedy. Stałam na zimnej kafelkowanej podłodze w łazience, wtulona w mężczyznę mojego życia i płakałam. I on płakał też. I tak staliśmy i płakaliśmy przez kilkanaście minut. A potem już nigdy nic nie było takie samo.

Kolory nieba były wyjątkowe, powietrze pachniało inaczej, niż zwykle, droga do pracy, mimo że ta sama co zawsze, to jednak inna, jakby odkrywana na nowo. Każde uczucie jakby przeżyte pierwszy raz, niepodobne do żadnego poprzedniego. Nawet jabłka smakowały inaczej.

To była zapowiedź tego, co mnie czekało. Zapowiedź życia, jakiego nie znałam, o jakim nie miałam nawet pojęcia. To była zapowiedź miłości, do jakiej byłam zdolna. To wtedy życie nabrało zupełnie innego znaczenia.

W jednej chwili zmieniłam się w kogoś, kim nigdy wcześniej nie byłam. Moje myśli, odczucia, łzy, to wszystko smakowało inaczej. To wtedy dowiedziałam się też, co to prawdziwy lęk. I nigdy wcześniej nie zadałam sobie tylu pytań, jak właśnie wtedy. Co będzie? Ze mną, z mężem, z nami? Czy się nadam? A jak nie podołam? To co wtedy?

Moje życie stało się przygodą, właśnie wtedy w tej łazience, na zimnych kafelkach. Przygodą nieporównywalną do wszystkich innych przygód, jakie przeżyłam. Niekończącą się, do momentu aż moje serce przestanie bić.

Dwie blade kreski na kawałku plastiku, tyle wystarczyło, by nauczyć się żyć na nowo, by nauczyć się kochać.

  • Bardzo lubię jak nasycasz swoje teksty tego rodzaju emocjami:-)podałam dalej w Google+:-)

  • Pięknie:-) Ja pamiętam, że pierwszy raz, kiedy wracałam już od lekarza, który potwierdził, że będę mamą, szłam bardzo ostrożnie, jakbym niosła coś ze szkła i bała się, że mogę stłuc. I miałam ochotę wszystkim po drodze powiedzieć, co się stało. Śmiałam się jak idiotka chyba, bo pamiętam, że jeden mijający mnie pan spojrzał na mnie baaardzo zdziwiony. Wszystkiego najlepszego z okazji nadchodzącego święta:-)

    • Tego uczucia nie da porównać się z żadnym innym. A co najlepsze, zostają one w pamięci matki na zawsze :)

Visit Us On FacebookVisit Us On Google PlusCheck Our Feed
Przeczytaj poprzedni wpis:
liscie
Czy warto się zmieniać dla kogoś?

  Do dzisiejszego wpisu zainspirował mnie cytat, który pojawił mi się dzisiaj na fejsie. Brzmiał tak: „Nie warto się dla...

Zamknij