Potęga modlitwy
MOTYWACJA,

Potęga modlitwy czyli jak modlić się skutecznie

Wiem, co zaraz powiesz, zapewne z lekkim oburzeniem. Jeżeli czytasz mnie od jakiegoś czasu, zapewne wiesz, że jestem niewierząca. Pomyślisz więc, jak mogę wypowiadać się w takim temacie. Zanim się jednak zbulwersujesz , daj mi pięć minut i doczytaj do końca.

To fakt, nie wierzę w Boga. Zaskoczy cię więc pewnie to, że modlę się każdego dnia. Nie klękam przy łóżku, nie składam rąk, nie chodzę do kościoła, nie robię nic z tych rzeczy, bo w modlitwie nie o to chodzi.


Modlitwa to prośba

Przypomnij sobie najbardziej znane modlitwy. Może nie musisz sobie ich przypominać, może wypowiadasz je codziennie i przez to potrafisz je powiedzieć nawet obudzony w środku nocy. Wsłuchaj się w ich słowa. Dla większości ludzi modlitwa polega na odklepaniu paciorka, który znają na pamięć. Modlą się, nie przywiązując do tego wagi, lecą jak automat, słowo za słowem. Jeżeli jednak wsłuchasz się w te modlitwy i zastanowisz chwileczkę nad ich sensem, spostrzeżesz, jak wiele za cel jedną rzecz. Wiele modlitw to zwyczajna prośba do Boga. Każdego dnia prosisz więc swojego Boga o zbawienie, wybaczenie grzechów, asekurację, podpowiedź i wiele innych rzeczy.

 

Dlaczego tak wiele modlitw pozostaje bez odpowiedzi?

Bo ludzie nie potrafią się modlić skutecznie, ot co. Przed podejściem do świętej komunii pamiętam ten cały trud, który musiałam włożyć w to, żeby nauczyć się tych wszystkich modlitw, które były „niezbędne” do przyjęcia przeze mnie sakramentu. Ryłam i ryłam. Później każdą modlitwę trzeba było zaliczyć, jeżeli przekręciło się kolejność słów lub zapomniało jednego wersu, trzeba było wrócić do domu, ryć znów, do skutku, a później podejść do kolejnego zaliczenia. I ksiądz w zeszycie odhaczał, które modlitwy są zaliczone, czyli wryte z czachę na wieki wieków. Takiej modlitwy uczą na lekcjach religii. Kolejność słów jest bardzo ważna, trzeba to po prostu wyryć na blachę, a potem klepać rano i wieczorem. Luksus polega na tym, że gdy taką modlitwę masz oklepaną, nie musisz się co dzień wysilać, myśleć i zastanawiać, słowa same układają się w zdania, szybko, szybko i do spania. Taka modlitwa nigdy nie zostanie wsłuchana. To zwyczajne wypowiadanie zdań, które nie mają już w sobie żadnej wartości, to tylko szereg dźwięków. Do cudu potrzeba czegoś więcej.

 

Nie ma znaczenia do kogo się modlisz

Ludzie myślą, że siła modlitwy polega na tym, że kierujesz te słowa do Boga. I mimo że nie koncentrujesz się na słowach, które wypowiadasz, Bóg wie, o co Ci chodzi, bo przecież klepiesz to samo od stu lat. Potęga modlitwy nie ma nic wspólnego z tym, do kogo jest skierowana. Nie ma znaczenia czy modlisz się do Jezusa, czy to Allaha, czy do Buddy. Na świecie jest tyle wyznań, że nawet nie ma zgodności co do ich liczby. I wśród wyznawców każdej z tych religii są ludzie, których modlitwy zostały wysłuchane.

 

Jak modlić się skutecznie?

Tajemnica modlitwy polega nie na jej adresacie. Najważniejsza jest Twoja wiara. Nie w Boga, bo każdy ma swojego. Najważniejsza jest wiara w to, że Twoja modlitwa zostanie wysłuchana, że dostaniesz to o co prosisz. Niezachwiana wiara, pewność, zaufanie. Gdy wierzysz w to, że Twoje życzenia się ziszczą, wypowiadasz je z nadzieją, uczuciem, żarem w sercu. Przywiązujesz wagę do każdego słowa, bo wierzysz, że otrzymasz to, o co prosisz. Gdy modlisz się odmawiając tysięczny raz wierszyk, który znasz na pamięć, robisz to bez żadnych emocji, nie wkładasz w to uczucia, nie zważasz nawet na to, co mówisz. Prawdziwa modlitwa to ta płynąca z serca, za każdym razem inna, nasycona wiarą, nadzieją, miłością. Jeżeli uwierzysz, że Twoje modlitwy zostaną wysłuchane, doczekasz ich spełnienia, bez względu na to, do kogo je kierujesz. Musisz tylko prosić o to, czego naprawdę pragniesz, bo tylko wtedy włożysz to całą swoją duszę.

Ja modlę się codziennie. Każdego dnia wypowiadam na głos swoje życzenia. Nie ułożyłam sobie na tę okazję wierszyków, nie spisałam żadnej modlitwy na papierze, nie uczę się ich na pamięć, bo tu kompletnie nie o to chodzi. Nie klepię z pamięci i z przyzwyczajenie, bo życzenia wypowiedziane w ten sposób się nie ziszczają. Nie ma znaczenia kolejność słów, nie ma znaczenia, że nie wierzę w Boga. Wierzę w to, że moje życzenia się spełnią. Nie mam swojego Boga, a mimo to moje życzenia spełniają się jedno po drugim, stąd wiem, jak wielka siła tkwi w modlitwie. Nie klep bez opamiętania, nie rzucaj pustych słów, o cokolwiek się modlisz, włóż w to całe swoje serce i uwierz. Tylko tyle. I aż tyle.

„Uwierzcie a będzie Wam dane”. Jeżeli jesteś wierzący, z pewnością znasz te słowa. Wsłuchaj się w nie, a zrozumiesz to, co próbuję Ci powiedzieć.

  • No i właśnie dlatego ludzie się nie modlą. Bo w dzieciństwie nauczyli się kilku „wierszyków”, które powtarzane codziennie w końcu się znudziły. Kiedyś się modliłam w ten sposób. Potem próbowałam „rozmawiać” z Tym na górze, ale przez zdrowaśki i tym podobne wydawało mi się to niepoprawne.
    Aktualnie chyba się nie modlę. Czasem proszę o coś uniwersum albo Boga, ale chyba trudno nazwać to modlitwą. Raczej jest to duchowe zabezpieczenie się przed porażką.

    • Żadna rozmowa z kimkolwiek, czy to z Bogiem czy z wszechświatem, nie powinna być duchowym zabezpeczeniem przed porażką, bo traktowana w ten sposób nie stanowi żadnego zabezpieczenia. A to dlatego, że modląc się w ten sposwób, w pewien sposób spodziewasz się porażki, obawiasz się jej. Modlitwa powinna być jednak nakarmiona miłością i wiarą, nie strachem. Pozdrawiam.

  • Ja osobiście jestem osobą bardzo wierzącą i z całego serca zgadzam się z tym co napisałaś! Samo klepanie zdrowiasiek nic nie da, tak samo, nie trzeba modlić sie wyrytymi na pamięć modlitwami… Zróbmy to swoimi słowami, prośmy, dziękujmy i przepraszajmy, ale z serca, nie z głowy.

    • Dokładnie tak. I bardzo się cieszę, że zarówno osoba wierząca jak i nie wierząca może mieć to samo spojrzenie na pewne uniwersalne rzeczy. Dziękuję za komentarz i pozdrawiam.

    • Cieszę się, że jako osoba bardzo wierząca, potrafisz zgodzić się ze zdaniem osoby nie wierzącej. To żadko spotykane. Bardzo dziękuję za komentarz i pozdrawiam :)

  • Muminek

    Wydaje mi się, że podstawowe założenia tego tekstu są niestety ograniczone do typowo współczesnego światopoglądu. Modlitwa będąca jedynie prośbą to totalna nieufność wobec miłości i dobroci Boga, do którego się modlimy. Pierwotnie przez modlitwę nie rozumiano prośby jako takiej, a obecność Słowa Bożego (lektura Pisma) i trwanie w tym Słowie (modlitwa jako medytacja). Zatem modlitwa powinna być relacją, nie zaś sposobem na spełnianie życzeń.

    • Właśnie o to chodzi w tekście. Nie napisałam, że modlitwa to jedynie prośba, która opiera się na nieufności. Głównym składnikiem modlitwy jest wiara (ufność). To nie jest sposób na spełnianie życzeń, to relacja, tak jak piszesz, nie dla każdego jednak z Bogiem.

      • muminek

        :) Więc kto/co stoi po drugiej stronie tej relacji, bo nie widać tego wyraźnie w tekście?

Visit Us On FacebookVisit Us On Google PlusCheck Our Feed
Przeczytaj poprzedni wpis:
Jak odmienić kiepski dzień
Jak odmienić kiepski dzień

Czy zauważyłeś kiedyś, w jaki sposób twoje myśli wpływają na Twoje samopoczucie? Gdy wstaniesz lewą nogą, masz jakiś problem, jesteś...

Zamknij