82
DAMSKO-MĘSKIE,

Jak zmusić faceta do działania

Pielęgniarki strajkują, lekarze, nauczyciele też. I kolejarze od czasu do czasu. Ogłaszam strajk i ja! Od dzisiaj rozpoczynam oficjalny ogólnodomowy strajk pod hasłem „Napraw mi prysznic!”. Postawiono mnie pod murem i chyba strajk to niestety jedyna opcja, jaka mi pozostała. Prośby, groźby i szantaże emocjonalne nie pomogły.

Od jakiegoś czasu coś się dzieje z prysznicem. To coś, jak dla mnie, oznacza, że pewnie się spieprzył i trzeba kupić nowy, ale ja się najwyraźniej nie znam. Mamy prysznic elektryczny i ostatnio zwykła kąpiel przerodziła się w niezłą jazdę. Nawet zmotywowało mnie to do wymyślenia nowych przekleństw, te zwykłe są już oblatane i w tej sytuacji nie wystarczają. Otóż prysznic działa, jak chce i nie zauważyliśmy żadnej prawidłowości w jego działaniu tudzież niedziałaniu. Raz leci wrzątek, mimo że temperatura jest ustawiona na normalną, a raz leci lodówa. I temperatura ta zmienia się co chwilę. Czasami zdarza się ciepła woda, znaczy taka w sam raz, ale to z rzadka i jak już to i tak mam jakieś kilka sekund, żeby z niej skorzystać. Rezultat jest taki, że szybki prysznic trwa minimum półgodziny. Z czego przez jakieś 20 minut stoję namydlona, z pianą w oczach i w ogóle wszędzie i przeklinam, bo nic innego mi nie pozostało. Stoję i czekam, aż pod wodę będzie się dało wejść, na dodatek muszę bezbłędnie wyczuć, kiedy temperatura zaczyna się zmieniać, wtedy wskakuję, spłukuję, ile się da i odskakuję z powrotem na bok. I znowu czekanie i powtórka z rozrywki.

M to chyba nie przeszkadza aż tak, bo cóż on tam ma do spłukania, włosy, pożal się Boże, krótkie i rzadkie, to spłukują się w moment. Nie to, co moje-długie, gęste i…bujne (no co?). Choć czasami tam słyszę, jak mięso z łazienki leci, ale nie wkurza go to na tyle, żeby coś zrobić. Podejmował jakieś próby, nie powiem, rozkręcał, grzebał, przepychał, ale dawało to rezultat na jakieś 20 minut. Trzeba po prostu kupić nowy prysznic, innego wyjścia nie widzę. Będzie to tańsze niż zapraszanie hydraulika, to na pewno.

Chciałam nawet ten prysznic kupić sama i postawić M przed faktem dokonanym, połowicznie co prawda, bo nowy prysznic trzeba jeszcze zamontować, ale wtedy przynajmniej łatwiej by mu było podjąć decyzję typu: „ dobra, co mi tam, zrobię z tym prysznicem”. Ale mi powiedział, że „ani się waż, bo kupisz niedobry z nie takimi rurkami i będzie jeszcze większy problem!”. Co prawda nie wiem, jak problem może być jeszcze większy, ale dobra, nie kupuję i czekam, aż mój zbawiciel łaskawca mnie wybawi z opresji i tym samem od całkowitej zapaści nerwowej. A że czekania mam dość już to ogłaszam strajk i koniec. Do odwołania! Oczywiście, jeżeli ktoś chce, może dołączyć i walczyć razem ze mną. Dostarczę nawet szyldy z hasłem i gorącą herbatę. Względnie lampkę wina. Tylko z tym hasłem mam problem, a że hasło i szyld musi być, każdy głupi, co kiedykolwiek strajkował, albo chociaż oglądał jakieś strajki, wie.

Problem w tym, że na M ciężko znaleźć bata. ”Napraw prysznic, bo się zagłodzę” odpada. Wolę być brudna niż głodna. A poza tym mam powody, by podejrzewać, że mogłoby się to skończyć tragicznie, pod jakąś kroplówką czy coś, bo M by się chyba średnio przejął. ”Zrób mi prysznic dziadu, bo nie będzie obiadu”? Nie ma szans. W tej kwestii jest całkowicie samowystarczalny (i nie, nie jest mężczyzną w wyniku zmiany płci) i to czy w domu jest obiad, czy nie jakoś go średnio rusza. Często mówi nawet „jesteś zmęczona? To nie gotuj kochanie, coś sobie wymyślimy”. Tak, wiem, Oooooooow! Urocze, ale nic w tej chwili nie złagodzi mojego gniewu. Zagrozić mu, że nie będę się myła wcale? Podejrzewam, że zacząłby spać na kanapie na dole, a ja musiałabym się załamać i zamknąć w sobie, bo nie ma dla mnie nic gorszego, jak być brudnym (oprócz bycia głodnym). I z pracy by mnie wylali. Odpada. Jedyne co może zadziałać w te sytuacji to pozbawić M tego, co tygryski lubią najbardziej (i wbrew pozorom nie jest to wołowina). Pozbawię go siebie! Ha! Hasło na szyld: “Nie ma prysznica? Będzie kara! Najgorsza kara to brak bara-bara!”. Najbardziej trywialny slogan świata, ale niech będzie. Przynajmniej się rymuje.

Od dzisiaj więc zapowiadam całkowitą wstrzemięźliwość aż do odwołania, które nastąpi po pierwszej udanej kąpieli. Powinno zadziałać. Żebym tylko nie została wtórną dziewicą orleańską. Nie domytą w dodatku. Dam znać, jak się posuwa sytuacja a póki co, możecie mnie wspierać dobrym słowem. I trzymajcie kciuki (żebym się nie dała zbałamucić)

  • Ha, ha :) Wspieram Cię w takim razie słowem. A do Męża apeluję, by naprawił prysznic! :)

    • Dzięki za wsparcie Aniu. Przekażę Twój apel, oj przekażę!

    • ~Koszmarnybrzydal

      Jeżeli Twój, umówmy się, mężczyzna, jest taki atechniczny, to może sprowadź solidnego hydraulika? A na koniec przedstaw swojemu facetowi rachunek za usunięcie banalnej (tak sądzę) usterki. Sam mam prysznic połączony na stałe z niedużym przepływowym ogrzewaczem wody. Klika ramy mi się zapchał jakimś świństwem płynącym z rur (piasek, czy coś takiego). Rozebrałem tego diabła w drobny mak, przepłukałem wszystko, wyczyściłem i działa.
      I masz coś na wesoło. Oto jak widział mężczyznę Marina Załucki.

      Wszystko o mężczyźnie

      Moja żona to mądra niewiasta.
      Moja córka, proszę państwa, dorasta.
      Moja żona więc z głębi fotela
      mojej córce rad nieraz udziela.

      – Nie szukaj, córeczko, mołojca!
      Nie trzeba. Popatrz na ojca:
      nikt się na oko nie wyzna,
      a widzisz – mężczyzna.

      Mężczyźnie nie trzeba urody.
      Mężczyzna nie musi być młody.
      Mężczyzna się nie ma podobać nikomu
      – mężczyzna potrzebny jest w domu!

      Z mądrością to także przesądy
      – intelekt to – dziecko – nie wszystko …
      Mężczyzna nie musi być mądry
      – wystarczy, jak na stanowisku.
      Mieć życie wewnętrzne bogate?
      A po co mu?
      Popatrz na tatę!

      Mężczyznę nam z nieba zesłali,
      córeczko, nie po próżnicy:
      mężczyzna i w sercu
      płomień rozpali,
      i węgla przyniesie z piwnicy …

      Niekiedy zaprosi do tańca,
      podskoczy w rytmie klawiszy
      i wtedy mężczyzna
      ma w sobie coś z s a m c a:
      tak dyszy, córeczko, tak dyszy …

      A czasem, by mówić już szczerze,
      napadną go myśli niezdrowe
      i wtedy w mężczyźnie
      wręcz budzi się z w i e r z ę!
      Domowe, córeczko, d o m o w e …

      Nie szukaj, córeczko, mołojca!
      Nie trzeba – popatrz na ojca…

      Wówczas posłuszna swej mamie
      córeczka spojrzała na mnie
      z tkliwością i czcią nienaganną,

      i z płaczem:

      „Ja chcę być panną!”

      • Mira Faber

        Mój MEZCZYZNA nie jest atechniczny i na pewno nie „umówmy się”. A usterką okazało się słabe ciśnienie wody, wtedy prysznic szlał. Teraz ciśnienie wróciło do normy i prysznic zaczął działać :) Wierszyk całkiem sypmatyczny. Pozdrawiam.

        • ~Koszmarnybrzydal

          Jak podpada, to możesz zastosować różne metody działania, ale raczej pamiętaj, że patelnia, wałek do ciasta, pokrywka od kotła i pozostałe domowe ruchomości to nie są środki przymusu bezpośredniego :)
          Mam nadzieję, mimo podobieństw do wulkanu nitrogliceryny, ze nie jesteś ilustracją innego wierszyka, wspomnianego wcześniej, autora

          Mścicielka
          Czas to czwarty wymiar…
          Czy można czas przesunąć w przestrzeni? Nie!
          Czy można czas zawiesić na drzewie? Nie!
          Ale można w czasie.
          Dlateo pewnie dostałam sześć miesięcy
          z zawieszeniem na dwa lata.
          Niby logiczne, ale nie sprawiedliwie.
          Z moralne i fizyczne znęcanie się nad powodem.
          Powodem był mój mąż.
          Powód zawsze musi się znaleźć…
          Ale, proszę Narodu
          nie biłam powodu bez powodu!
          Nie, to nie wódka –
          alergia, proszę Sędzi:
          na widok męża ręka swędzi!

          Pijaństwo mi wpisali do sądowych kronik…
          Czyż przed własnym mężem
          dmuchać mam w balonik?!

          Fizycznie? Czasem się go walnie.
          Lecz że moralnie się znęcam?…
          Wolałabym – niemoralnie.
          Ale niestety klops. Odpada.
          W małżeństwie już do świtu zmierzcha…
          Małżeństwo to jak warszawska defilada:
          Wola maszeruje –
          Ochota już przeszła…

          Gdy wracam, łeb mu kornie zwisa,
          a ja spoglądam nań z zadumą,
          potem cytuję mu Camusa :
          „Ty dżumo!”

          Wzrostu ma prawie dwa i pół metra
          za sobą prawo,
          a przede mną – pietra!

          Choć mu po woczorajszym jeszcze nie obeschło,
          podchodzę i mówię :
          – Mieciu, podaj krzesło!
          Nie to niziutkie… Nie to, tamto!
          Przysuwam. Włażę… I – manto!
          Biorę na świadka każdą żonę,
          że historycznie uzasadnione!

          On pyta mnie, za co.. O, lebiego!
          Choćby za sześć żon Henryka VIII!

          Do Anny Bolejn w zaświaty
          wysłałam telegram:
          „Aniu, głowa do góry!
          Ja tu się odegram!”
          Mężczyżni, nie znam litości –
          porzućcie wszelką nadzieję…
          Oto jest ręka sprawiedliwości!
          Nie ta… Tą go leję!
          Przypatrzcie się wątłej rączuchnie…
          A Miecio – puchnie.

          Bo to idea daje jej podnietę:
          bo to niezwykłe pijackie draki.
          Do bicia zawsze znajdzie się pretekst!
          Bitemu wszystko jedno jaki…

          Za łzy żon krzyczących o pomstę do nieba
          tą samą monetą – tyle ile trzeba!
          Za krzywdy kobiet w każdym tysiącleciu –
          Masz Mieciu!
          Masz Mieciu!
          Masz Mieciu!

          Kobieto wstań i ze mną idź,
          aż wszystkie krzywdy nam się spłacą.
          A męża trzeba bić –
          nie pytać, tylko bić!
          On sam już będzie wiedział za co…
          A choćby nawet niewinny był facet –
          Historia pozwala!
          Masz babo placet!

          Jeśli zaś której fajtłapa się poszczęści,
          to walka płci – na zęby – na pięści!
          Lany poniedziałek dać mu na początek,
          a potem wtorek…
          środa…
          czwartek…
          piątek…

          Tu nie czas na litość, co z słabości płynie!
          Miecia mi żal,
          Miecio sam nie winien:
          Ani łajdaczy się nikczemnie,
          wybiłam mu z głowy knajpę i zabawę.
          Jeżeli podbite oczy miewa –
          to przeze mnie!
          Osobno: raz lewe, raz prawe.

          Jednak już wiem to bez wątpienia
          I Ty też wiedz – Wysoka Władzo –
          nie zdzierżę tych dwóch lat zawieszenia!
          Chyba.. Już jutro mnie wsadzą…

          Niech będzie prycza z desek, bez pościeli,
          i chleb i woda bez kalorii,
          lecz o jedno proszę:
          w politycznej celi!
          Bo ta rączka działa w imieniu historii.

  • ~kobieta-nie-typowa

    Być może dla niego naprawienie prysznica, to to samo co dla Ciebie usunięcie awarii w elektrowni jądrowej? Co do wymyślonej przez Ciebie strategii – uważaj! Może się obrócić przeciwko Tobie. Panowie nie cierpią być karani. Najczęściej zarzucają partnerkom szantaż seksualny. Możesz jednak go zastosować w innej formie. Zamiast – Nie! dopóki nie naprawisz prysznica, powiedz -Nie kochanie. Prysznic nie działa, a ja się czuję nieświeżo i byłabym bardzo skrepowana. Jest jeszcze jedna możliwość. Zatrudnić fachowca, względnie oznajmić – Muszę poprosić sąsiada o usunięcie awarii, ale nie mam pieniędzy. Jak myślisz kochanie? Zgodzi się przyjąć zapłatę w naturze?

    • Mira Faber

      Być może, dlatego zaproponowałam kupno nowego. Myślę, że straszenie go, że będę płacić innym w naturze było by znacznie gorsze :) Dziękuję za odwiedziny!

  • ~karo

    Ja bym kupiła i tyle. Spisz sobie symbol tego prysznica który macie i kup taki sam albo powiedz w sklepie ze potrzebujesz taki co ma takie same podłączenie. W najgorszym razie jak byś kupiła jednak zły, to przynajmniej Twój facet będzie musiał się pofatygować żeby go wymienić na dobry a od tego to już niewiele potrzeba żeby zamontował 😉 U mnie w podobnych przypadkach idę do klepu, kupuję co mi potrzeba a jak mąż nie chce zamontować to sama się biorę. Zazwyczaj po kilku minutach przyłazi, wyrywa mi z ręki i sam robi bo przecież ja nie umiem i jeszcze coś popsuję 😉 Poza tym facetom trochę to na ambicję wchodzi ze kobieta sama coś takiego zrobi zamiast nich :) Chociaż ja akurat jestem techniczna i faktycznie większość rzeczy w domu potrafię zrobić i naprawić sama, ale w końcu facet tez coś w domu powinien robić no nie? :) Jakbym miała sama sprzątać, gotować i jeszcze naprawiać wszystko to w sumie po co mi facet hehehehehe 😉

    • Mira Faber

      Haha, no właśnie, nie ma co się zbytnio wychylać. Ja też jestem całkiem całkiem w tych sprawach, mam nawet swoją walizeczkę z narzędziami! Ale pozwolę mu się wykazać :)

    • ~Beata

      Popieram w całej rozciągłości. Zrób to Kochana z głową :) strajk i odsunięcie od „koryta” nie jest dobrym rozwiązaniem. Nigdy nie wypuszczaj chłopa z domu głodnego i nie zaspokojonego :) buziaki i powodzenia w pozytywnym załatwieniu sprawy zepsutego prysznica :)

      • Mira Faber

        Tak, też tak sądzę. Głodny się nie błąka, więc jest ok. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie.

  • ~qwe

    yyymh, myśle, że jakbys sie dobrze zastanowiła to są ciekawsze tematy, o których mozna by pisac..

    • Mira Faber

      Na pewno są, tematów jest milion i każdy lepszy od poprzedniego, niestety nie każdego da się zadowolić. Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny.

    • ~karo

      Dla jednych jest ciekawa sytuacja z prysznicem a dla innych konflikty na bliskim wschodzie. Wszystkich nie zadowolisz. Dlatego dobrze ze mamy demokrację i nie masz obowiązku czytać niczego co Cię nie ciekawi :]

      • Mira Faber

        Ot co! Dokładnie. Dziękuję.

  • ~Judyta

    Seks dla Ciebie nie jest przyjemny, że chcesz z niego dobrowolnie zrezygnować?
    Już lepiej przestać się golić…

    • Mira Faber

      Ależ jest, dlatego mam nadzieję, że szybko mu pójdzie z tym prysznicem :)

  • sposób skuteczny prawie w 100% :) Sprawdzone i skuteczne !
    Czasami nie da się ogarnąć tego co faceci mają w głowie…
    http://www.alestrona.net/1718/co_laczy_faceta_z_kotem.html

    • Mira Faber

      Sprawdzałąś w domu? To dobrze. No czasami się nie da, masz rację. Ale sądzę, że oni to samo myślą o nas. A my jesteśmy takie przejrzyste :)

  • sposób skuteczny prawie w 100% :) Sprawdzone i skuteczne !
    Czasami nie da się ogarnąć tego co faceci mają w głowie…
    http://www.alestrona.net/1718/co_laczy_faceta_z_kotem.html

  • ~Filip

    Aż boje sie napisać 😛
    Ja to tam nie wiem czy to zadziała, żeby on nie wziął na przetrzymanie też ciebie musisz uważać 😛

    • Mira Faber

      O, nie, to się raczej nie stanie :) Wziął się do roboty!

  • ~Filip

    Aż boje sie napisać 😛
    Ja to tam nie wiem czy to zadziała, żeby on nie wziął na przetrzymanie też ciebie musisz uważać 😛

    • Mira Faber

      O, nie, to się raczej nie stanie :) Wziął się do roboty!

  • ~Stańczyk

    Będzie gorzej jak małż w czasie strajku znajdzie zastępczą żonę, co mu nie będzie głowy suszyć o prysznic, skorzysta z usług agencji towarzyskiej lub uda się do klubu Cocomo.

    • Mira Faber

      Nie, mój małż nie z tych, spokojna głowa. Klub Cocomo?

  • ~Stańczyk

    Będzie gorzej jak małż w czasie strajku znajdzie zastępczą żonę, co mu nie będzie głowy suszyć o prysznic, skorzysta z usług agencji towarzyskiej lub uda się do klubu Cocomo.

  • ~aneta

    Kurczę brak sexu? Ale to dla kogo ta kara dla Niego czy dla Ciebie:)))
    Biegnij lepiej po nowa baterię i obiecaj mu mycie plecków jak tylko ja zamontuje hihih:)

    • Mira Faber

      Haha, no na to by poszedł na bank.

  • ~Ojciecx

    Najgorsza opcja, chyba, że Twój facet jest idiotą to na to pójdzie.

    Ogarnięty koleś wyczuje, że widocznie sex nie jest dla Ciebie taki przyjemny…
    Jak byś się czuła, gdybyś usłyszała, że póki Ty nie zrobisz super obiadu, nie będę adorował, nie będzie czułostek i nie ściągnę majtek.

    • Mira Faber

      Spokojnie, mój mąż nie musi nic wyczuwać, bo wie. Warto czasami przymróżyć oczy…polecam i pozdrawiam serdecznie.

  • ~Ojciecx

    Najgorsza opcja, chyba, że Twój facet jest idiotą to na to pójdzie.

    Ogarnięty koleś wyczuje, że widocznie sex nie jest dla Ciebie taki przyjemny…
    Jak byś się czuła, gdybyś usłyszała, że póki Ty nie zrobisz super obiadu, nie będę adorował, nie będzie czułostek i nie ściągnę majtek.

  • ~janek

    Szkoda, że taka mała rzecz a robi spustoszenie w domu. No bo jak nazwać tą sytuację. Jestem facetem i jeśli w domu coś nawala, natychmiast staram się naprawić. Czasami moja ukochana powstrzymuje mnie ze względu na konieczne czasami zakupy części do uszkodzonych elementów wyposażenia mieszkania. Ale spaliłbym się ze wstydu, gdyby coś było popsute. A na faceta, który niczego nie naprawia lub mu nic nie przeszkadza to chyba nie ma recepty. Najprościej kup baterię prysznicową, (zapoznaj się z jej typem) połóż na stole i poczekaj. Jeśli nie wymieni, cóż wezwij fachowca. Bo z tego już nic nie będzie. A jeśli mogę poradzić, czasami można wyszukać w internecie firmę, która produkuje takie baterie i tam można kupić taniej a czasami można tam też znaleźć elementy uszkodzone w Waszej baterii. Objawy jakie opisujesz to uszkodzenie mieszacza. Pozdrawiam serdecznie.

    • Mira Faber

      Na szczęście mój M nie z tych co to mają lewe ręce do wszystkiego, wszystko zawsze robi w domu sam i robi to dobrze. Jedynie co, to nie zważa na priorytety rzeczy do zrobienia, a wiadomo, że jak się pracuje to nie się czasu na zrobienie wszystkiego naraz. Ale prysznic to absolutny priorytet. Spustoszenie nam nie grozi, hehe. Przekażę o tym mieszaczu i dziękuję.

  • to jest po prostu przepływowy ogrzewacz wody,w którym,ze względu na twardą wodę rurki zaszły kamieniem,Nie ma rady – trzeba kupić nowy.Parę lat temu też miałem podobny kłopot.Założyłem bojler elektryczny i mam spokój

    • Mira Faber

      Problem w tym, że w UK jest bardzo twarda wodna i na dodatek jest wapnowana i kamień się robi bardzo szybko. Bojler elektryczny? To by pomogło?

  • to jest po prostu przepływowy ogrzewacz wody,w którym,ze względu na twardą wodę rurki zaszły kamieniem,Nie ma rady – trzeba kupić nowy.Parę lat temu też miałem podobny kłopot.Założyłem bojler elektryczny i mam spokój

  • ~Michał

    Z sąsiadem powinno zadziałać. I nie ze względu na zapłatę w naturze. Jeszcze lepiej jest powiedzieć – kochanie, zaprosiłam na sobotę ojca, żeby zajął się prysznicem. Olbrzymia większość facetów nie lubi, jak inny facet go wyręcza na jego terenie. Kwestia męskiej ambicji.

    • Mira Faber

      Wiem, że nie lubi, dlatego nigdy bym tego tak na poważnie nie zrobiła. Zresztą nigdy nie musiałam na szczęście.

  • ~Michał

    Z sąsiadem powinno zadziałać. I nie ze względu na zapłatę w naturze. Jeszcze lepiej jest powiedzieć – kochanie, zaprosiłam na sobotę ojca, żeby zajął się prysznicem. Olbrzymia większość facetów nie lubi, jak inny facet go wyręcza na jego terenie. Kwestia męskiej ambicji.

    • Mira Faber

      Wiem, że nie lubi, dlatego nigdy bym tego tak na poważnie nie zrobiła. Zresztą nigdy nie musiałam na szczęście.

  • ~Juna

    Nie będzie barabara bo nie można się umyć. A umyć będzie się można jak będzie prysznic ok. Bardzo dobrze. Powodzenia :))

    • Mira Faber

      Heh, dziękuję i pozdrawiam.

  • ~Katiusza

    Witam.
    Mój sposób jest taki: gdy zbyt długo czekam na naprawę czegokolwiek, dzownię przy moim mężu do któregoś kolegi i proszę Go o pomoc. Wówczas mój luby natychmiast organizuje naprawę:)
    Pozdrawiam

    • Mira Faber

      No na pewno. Ja jeszcze nie musiałam się do tego posuwać, zazwyczaj starczają spospby dodychczasowe :)

  • ~Katiusza

    Witam.
    Mój sposób jest taki: gdy zbyt długo czekam na naprawę czegokolwiek, dzownię przy moim mężu do któregoś kolegi i proszę Go o pomoc. Wówczas mój luby natychmiast organizuje naprawę:)
    Pozdrawiam

  • Według mnie twoja prymitywna manipulacja seksem będzie nieskuteczna . Zamiast oczekiwanego efektu może tylko wywołać kłótnie i awantury z mężem .Nie lepiej powiedzieć na spokojnie Kochanie czy mógłbyś naprawić ten przysznic niz urządzać takie durne manipulacje ?

    • Mira Faber

      :) Nasze życie jest zabawniejsze niż „kłótnie i awantury” o seks, także bez obaw. Poczucie humoru mogłoby się czasem przydać i Tobie, Kamilu. Pozdrawiam.

  • ~Łukasz

    A ja bym zaproponował trochę odmienne podejście. Myślę, że on doskonale wie, że tego potrzebujesz, ale jest trochę zmęczony ciągłym gnębieniem. Przestań mu przypominać o tym i wymyślać nowe sposoby walki z nim. Zamiast tego zacznij chwalić go za każdą dobrą rzecz, którą zrobi i powstrzymaj się od krytykowania. Wiem, że to trudne, ale jak walka nie działa, to może warto spróbować. Akcja wywołuje reakcję, więc jeśli Ty go traktujesz negatywnie, to on też nie będzie miał chęci, żeby Cię w końcu uwolnić od problemu z prysznicem. Jeśli będziesz dla niego sympatyczna, to prędzej czy później będzie chciał się odwdzięczyć (choćby dla tego, że nie jest krytykowany). Daj mu czas np 2 tygodnie… jak nie pomoże, to rób jak uważasz…np zleć naprawę fachowcowi.

    • Mira Faber

      Dziękuję za radę. Jestem nawet przesympatyczna! A tak poważnie, to masz rację w tym co piszesz. Im jesteśmy milsi dla ludzi tym oni są milsi dla nas. Czasami tylko tak trudno o tym pamiętać, jak Cię wrzątek w pupsko parzy :)

  • ~Łukasz

    A ja bym zaproponował trochę odmienne podejście. Myślę, że on doskonale wie, że tego potrzebujesz, ale jest trochę zmęczony ciągłym gnębieniem. Przestań mu przypominać o tym i wymyślać nowe sposoby walki z nim. Zamiast tego zacznij chwalić go za każdą dobrą rzecz, którą zrobi i powstrzymaj się od krytykowania. Wiem, że to trudne, ale jak walka nie działa, to może warto spróbować. Akcja wywołuje reakcję, więc jeśli Ty go traktujesz negatywnie, to on też nie będzie miał chęci, żeby Cię w końcu uwolnić od problemu z prysznicem. Jeśli będziesz dla niego sympatyczna, to prędzej czy później będzie chciał się odwdzięczyć (choćby dla tego, że nie jest krytykowany). Daj mu czas np 2 tygodnie… jak nie pomoże, to rób jak uważasz…np zleć naprawę fachowcowi.

    • Mira Faber

      Dziękuję za radę. Jestem nawet przesympatyczna! A tak poważnie, to masz rację w tym co piszesz. Im jesteśmy milsi dla ludzi tym oni są milsi dla nas. Czasami tylko tak trudno o tym pamiętać, jak Cię wrzątek w pupsko parzy :)

  • ~mika

    dla mnie to trochę… karanie siebie za cudze winy…. no ale, nie mój cyrk nie moje małpy xd. mimo wszystko życzę powodzenia :) i naprawy prysznica :))))

    • Mira Faber

      Dziękuję i pozdrawiam :)

  • ~zoska

    Kazdy ma slaby punkt. Musisz go znalezc. U plci brzydkiej najczesciej jest to meskosc. Ja mam kilka sposobow na mojego miska. Raz pamietam prosilam go aby zamontowal ogromne lustro na sciane w holu. Prosilam lecz bez skutku. Wiec pewnego razu gdy maz przyszed z pracy zastal mnie z porozkladanymi narzedziami na podlodze i wiertarka i poziomica w dloniach. Na scianie bylo juz ze 20 zaznaczonych krzyzykow gdzie ma byc wiercona dziura. Zapytal co robie a ja mu na to: Kochanie, wiem ze jestes zmeczony dlatego sama postaram sie to zrobic. Zjedz obiadek i odpocznij sobie. I co? Jeszcze przed obiadem lustro bylo zamontowane. A drugi sposob jest taki jak nie moge doprosic sie o zrobienie jakich meskich spraw to zawsze proponuje ze poprosze pomoc meza znajomego (ktory ma mala slabosc do mnie). Mowie mu wowczas: Jak nie dasz rady to sie nie przejmuj, poprosze K. o to. Przeciez zawsze mi mowi, ze jak bede miec problem to moge na niego liczyc… Niezawodny chwyt.

    • Mira Faber

      Dobre! Nie ma to jak sposób na faceta :) Pozdrawiam.

  • ~zoska

    Kazdy ma slaby punkt. Musisz go znalezc. U plci brzydkiej najczesciej jest to meskosc. Ja mam kilka sposobow na mojego miska. Raz pamietam prosilam go aby zamontowal ogromne lustro na sciane w holu. Prosilam lecz bez skutku. Wiec pewnego razu gdy maz przyszed z pracy zastal mnie z porozkladanymi narzedziami na podlodze i wiertarka i poziomica w dloniach. Na scianie bylo juz ze 20 zaznaczonych krzyzykow gdzie ma byc wiercona dziura. Zapytal co robie a ja mu na to: Kochanie, wiem ze jestes zmeczony dlatego sama postaram sie to zrobic. Zjedz obiadek i odpocznij sobie. I co? Jeszcze przed obiadem lustro bylo zamontowane. A drugi sposob jest taki jak nie moge doprosic sie o zrobienie jakich meskich spraw to zawsze proponuje ze poprosze pomoc meza znajomego (ktory ma mala slabosc do mnie). Mowie mu wowczas: Jak nie dasz rady to sie nie przejmuj, poprosze K. o to. Przeciez zawsze mi mowi, ze jak bede miec problem to moge na niego liczyc… Niezawodny chwyt.

  • ~Facet

    Czytam pani bloga od kilku tygodni i bardzo mnie się podoba. Tak trzymać . Proszę pozdrowić M. Łatwego życia chop nie ma. ;-). Proszę o więcej.

    • Mira Faber

      Bardzo mi miło i zapraszam po więcej! Jeżeli polubi Pan stronę na FB, to będzie Pam dostawał informację o każdej nowej notce. Pozdrowienia przekazane, my również pozdrawiamy :)

  • ~Facet

    Czytam pani bloga od kilku tygodni i bardzo mnie się podoba. Tak trzymać . Proszę pozdrowić M. Łatwego życia chop nie ma. ;-). Proszę o więcej.

  • Życzę… by Małżonek szanowny spełnił postulat :))

    • Mira Faber

      Dzięki. Prysznic o dziwno się naprawił sam dwa dni po napisaniu posta :) Okazało się, że to był problem z ciśnieniem wody!

  • Życzę… by Małżonek szanowny spełnił postulat :))

  • W najgorszym wypadku będziesz brudna i niedopieszczona :)

    • Mira Faber

      Hehe, na szczęście się okazało, że to robili coś z wodącioągami i jak skończyli to się prysznic sam naprawił :)

  • W najgorszym wypadku będziesz brudna i niedopieszczona :)

    • Mira Faber

      Hehe, na szczęście się okazało, że to robili coś z wodącioągami i jak skończyli to się prysznic sam naprawił :)

Visit Us On FacebookVisit Us On Google PlusCheck Our Feed
Przeczytaj poprzedni wpis:
kryzys wieku średniego
Kryzys wieku średniego

Myślę, że się zaczyna. Kryzys znaczy. Nie, żeby u mnie, ale u M zauważyłam pewne zmiany. Wydawać by się mogło, że to...

Zamknij