103Hmjpg
RODZICIELSTWO,

Mam dobrą i złą wiadomość

Znacie to uczucie, kiedy nagle przeszywa Was dreszczyk podniecenia, narasta ciekawość i nie możecie się doczekać, aż usłyszycie ciąg dalszy po słowach “Mam dobrą i złą wiadomość”? Znacie. Na pewno. To stwierdzenie to fajne narzędzie manipulacyjne i używając go mamy pewność, że choć na sekundę wpłyniemy na to, co czuje osoba, do której wypowiadamy te słowa. Odrobina strachu, podniecenie, ciekawość, nadzieja…

Moje dziecko właśnie ostatnio odkryło, jak to działa i ochoczo rozsiewa po domu dobre i złe wieści. Nie dość, że w momencie ktoś przenosi na nią całą swoją uwagę, to jeszcze czeka, co też ona ma do powiedzenia. I nawet jej nie przeszkadza, że zazwyczaj po tej złej wiadomości następuje wybuch śmiechu.

Ostatnio lało jak z cebra, oberwanie chmury jakieś. Zawsze jak zaczyna lać, to biegam po całym domu i zamykam okna. Mysza podeszła i mówi: – Mama, mam dobrą i złość wiadomość! Dobra wiadomość jest taka, że na szczęście wszystkie okna są zamknięte! A zła wiadomość jest taka, że niestety jedno z nich jest otwarte! – No i jak nie wybuchnąć śmiechem? Z radości, rzecz jasna, że okna, prawie wszystkie, są zamknięte i że jak co, to mi tylko na jeden parapet naleje.

Czasami jednak uda jej się uzyskać zamierzony efekt. Kiedyś musiałam jechać późnym popołudniem na pilne zlecenie, zawiozłam dzieci do opiekunki, ale ona musiała jechać ze swoją najmłodszą córką na pogotowie, bo ta na placu zabaw przecięła sobie dosyć porządnie brodę. Dzieci zostały z najstarszą córką opiekunki i jej sąsiadką. Poprosiłam M, żeby je odebrał, jak tylko wróci z pracy. W pewnym momencie M dzwoni i z przerażeniem pyta — Rany boskie, a co się tej małej stało? – Mówię, że nic takiego, rozwaliła brodę i tyle i od razu się rozczuliłam, że ten mój mąż taki wrażliwy. – Tak? Ale na pewno? Bo Mysza mi powiedziała, że ma złą i dobrą wiadomość, zła to taka, że mała sobie złamała szczękę, a dobra to taka, że świetnie się bawiła na placu zabaw! – Proszę, efekt jest? Jest. I to jaki. Jakie zamieszanie, telefony, przerażenie, a Mysza patrzy i obmyśla następne wieści.

Czasami  decyduje się na użycie tylko jednego członu — Mama, mam dla Ciebie tylko złą wiadomość! – i pokazuje mi rękę z poważną raną szarpaną, wielkości pchły. Szarpaną, bo Mysza doznała tych obrażeń, zahaczając skórę paznokciem.

Ostatnio jednak przeszła samą siebie. Pewnego ranka przyszedł do naszego ogrodu mały kotek sąsiadów. Dzieci oczywiście rzuciły się na niego ze swoimi czułościami, cmokami, ochami i achami — Mama, jaki piękny kotek dzidziuś! Tylko zobacz, och, jaki słodki, ach, jaki śmieszny i milutki — Wiedziałam, co nastąpi za chwilę, bo już to przerabialiśmy nie raz: – Mama, możemy mieć takiego kotka? Prosimy! On jest taki piękny! – Odpowiadam, że nie, że już o tym rozmawialiśmy tysiąc razy, żadnego kotka mieć nie będziemy, bo mama nie lubi kotów i ich nie znosi i w ogóle się ich boi — to, rzecz jasna, ściema na potrzeby walki z głupimi zachciankami, choć nie powiem, każdy kot, którego spotykam, jest jakiś podejrzany i myślę, że chce się na mnie rzucić, dlatego zawsze przyspieszam kroku, na wszelki wypadek. I tu pada cios. – Mama, mam dla Ciebie złą wiadomość! Skoro nie chcesz mieć kota, to ja podjęłam decyzję, że ani ja, ani mój mąż nie będziemy tutaj mieszkać! – O Matko! Mała się rozkręca. Sześć lat, a już mnie szantażuje, że nie będzie tu z mężem mieszkać. Co robić?

  • Oczywiście się cieszyć i na chwilę zatopić w pięknej wizualizacji – Ty mąż, brak krzyku dzieci, gorące wino w mroźne wieczory, w tle dźwięki Waszej ulubionej muzyki, dojrzały seks i świadomość, że fajnie sprawdziliście się w roli rodziców skoro Wasze dzieci rozwinęły skrzydła i pozakładały gniazda z dala od Waszego – czego chcieć więcej?

    Poniosło mnie co?

    • Trochę, haha, dojrzały seks?? w sensie starczy?

      • Mi się zdecydowanie bardziej podoba dojrzały, wiec zostaję przy tym określeniu – przyszła staruszko 😉

        • Moja droga, ja nigdy nie będę stara!

          • Też tak myślałam aż się spostrzegłam że lata lecą i się jednak starzeję.:)

          • Mira Faber

            :)

      • ~Tramp

        Cóż wg WHO wiek przedstarczy jest już po 40-tce…

        • Mira Faber

          To nie dobrze, oj nie dobrze!

  • ~Aneta

    Ej czegoś nie rozumiem…. O jakim seksie piszecie? Ale wracając do meritum fajne, fajne morda mi sie śmieje
    Caluski artystko

    • Seks? To takie wygłupy dla dorosłych :)

  • Ha, ha :) Dobra jest. :)

  • ~tss

    Mocno w czasie odłożony ten potencjalny wymarsz od kochanych rodziców, gratulacje. Polecam – http://www.stachurska.eu/?p=8459 .

    • Mira Faber

      No właśnie, aż mnie martwi co będzie dalej!

  • O kurcze :d Zdolna i sprytna, daleko z życiu zajdzie skoro już potrafi ludźmi manipulować, a przynajmniej próbuje 😉 Co do kotów, nie tylko Ty tak masz, mi się też każdy podejrzany wydaje, jakby tylko czekał kiedy mi tętnicę przegryźć. Pozdrawiam 😉

    • Mira Faber

      No bo właśnie koty takie są, niby milutkie, niby się łaszą, ale tylko szukają, gdzie podrapać albo przehryźć tętnicę! Również pozdrawiam :)

  • ~ooOoo

    Mam złą wiadomość: pisze się szczęka a nie szczenka. Złamała szczękę nie szczenkę

    • Mira Faber

      och, aż spąsowiałam :) Dziękuję i lecę zminić :):):)

  • ~Gaja

    karz jej to dać sobie na piśmie…:))) znam jeszcze jedna wersje jak opisując jakąś sprawę znajomy autorytatywnie i z naciskiem stwierdza, że w tym przypadku są tylko 3 możliwości… 1) zrobić, 2) nie zrobić… czekamy w napięciu na 3, a on po chwili namysłu….3) a trzeciej możliwości nie ma…. jakby nie patrzył 3 możliwości były, choć można mieć wątpliwości, co do logiki…

    • Mira Faber

      Haha. Jak tylko nauczy się płynnie pisać, to to zrobię :). Znajomemu się udało pewnie rozbawić towarzystwo :)

  • ~Mira ale Lis

    Mam dobrą wiadomość – udało mi się nie opluć kawą przy ostatnim zdaniu! :) Dzięki za ten rozbrajający artykuł!

    • Mira Faber

      To ja dziękuję :) I cieszę się, że udało się nie popluć!

  • Z tym mężem to przegięła 😀

    • Mira Faber

      Myślisz? No w sumie już 6 lat ma :)

  • Strach się bać:D z takimi tekstami, na pewno zrobi karierę w polityce 😀

    • Mira Faber

      No lepiej żeby nie! Wszystko, tylko nie polityka…no dobra, nie wszystko, ale polityka na pewno nie!

  • ~eskaaa

    Wnuczka (5 lat), nie4 cierpi mycia zebow, ziury w nich jej nie obchodza. Piorunujacy efekt za to przynioslo postraszenie| „nikt sie z rtaba nie ozeni”. >). Co dziwne, temat chlopakow, ozenku czy podobnych zaleznosc, w domu jest kompletnie nie poruszanty. Myslalam, ze umre ze smiechu,. Pani Mysza jest wspaniala, tez naoluylam na laptopa. (capiccino), hahahahaaha

    • Mira Faber

      Haha, no to musiało zadziałać. teraz pewnie myje 10 razy dziennie :)

  • ~eskaaa

    Przypraszam, cos mi klawiatura zaszalala, mam nadzieje, ze doczyta sie Pani. hahahahha, to hh to chrypka.

    • Mira Faber

      Tak, tak, doczytałam się! I nie Pani, bo ja jestem jeszcze młoda :)

Visit Us On FacebookVisit Us On Google PlusCheck Our Feed
Przeczytaj poprzedni wpis:
roza
Róża i Bluszcz czyli o tym, co niszczy związek

Róża. Dumnie pnąc się w górę, wystawia swoje piękne płatki ku słońcu. Jest silna i samowystarczalna, wie, czego chce. Delikatna, a jednak potrafi...

Zamknij