mask-178267_1280
STYL ŻYCIA,

Jak zorganizować babski wieczór

W ostatni weekend mąż mi wybył z domu aż na 3 dni. Kto ma męża, to wie, że nic nie robi lepiej, jak krótka rozłąka raz na jakiś czas. Można pobyć tylko ze sobą, robić to, na co ma się ochotę przez 100% czasu, jeść byle co, byleby mieć więcej czasu na przeczytanie kolejnej książki, spać w dzień, bo nikt nie marudzi, spać w nocy, bo nikt nie chrapie. Jednym słowem sielanka! To wszystko oczywiście pod jednym warunkiem: mamy męża i żadnych dzieci. Jeżeli masz dzieci, to wyjazd męża sprawi tylko tyle, że nagle ze wszystkim zostaniesz sama jak palec.

Ja dzieci mam, dlatego też to wszystko, co wymieniłam powyżej, nawet nie wchodziło w grę. Wymyśliłam jednak coś, co pozwoliło mi się rozluźnić, przypomnieć sobie o tym, o czym powinnam pamiętać zawsze, mianowicie, że jestem przede wszystkim kobietą, która ma swoje potrzeby. Co najlepiej było zrobić? Otoczyć się innymi kobietami. I tak odbył się fantastyczny, niezapomniany i jedyny w swoim rodzaju zlot czarownic. A dzisiaj powiem Wam, co zrobić, żeby zlot czarownic był niepowtarzalny.

Jak zorganizować babski wieczór:

Musisz mieć jakieś baby!

Punkt pierwszy jest kluczowy i bez niego żaden babski wieczór się nie uda. Baby muszą być. I to nie byle jakie, tylko takie wyjątkowe, jedyne w swoim rodzaju, przy których czujesz się przede wszystkim sobą. I muszą umieć się bawić! I ja mam to szczęście, że właśnie takie czarownice są częścią mojej codzienności.

Wysiudaj dzieciaki z domu

Jeżeli oprócz męża, którego, rzecz jasna, musisz się pozbyć z domu w dniu zlotu czarownic, masz jeszcze dzieci, to, przykro mi, ale je też musisz wysiudać. Moje poszły na noc do koleżanki-sąsiadki. Były więc blisko, żebym nie musiała się zbytnio martwić, ale wystarczająco daleko, żeby mama mogła śpiewać na całe gardło i pić mojito przez pół nocy.

Skołuj jedzenie i, co ważniejsze, picie

Nie chcesz, chyba żebyście się poodwadniały. Trzeba jeść i pić. I najlepiej nie byle co, bo to możesz spożywać na co dzień (ale tylko wtedy, gdy nikt nie patrzy). Najlepiej niech każda czarownica coś przyniesie ze sobą. Jeżeli macie zamiar czarować do świtu, to dobrze byłoby też przygotować coś ciepłego. Z piciem wiadomo, musisz zadbać o to, żeby było to, co każda lubi. Mało ważne, czy to alkohol, czy coś bez procentów, każda powinna mieć to, co jej smakuje. U nas królowało mojito i piwo, przy których to zjadłyśmy z dwie tony różnego rodzaju sushi.

Zorganizuj grupowy make-up

Nie wiem, jak Wy, ale ja uwielbiam wspólne malowanie się. Możecie podzielić się między sobą radami i technikami makijażu, których używacie na co dzień. Jeżeli jest coś, co robisz nie tak, z pewnością się o tym dowiesz, pod warunkiem, że Twoje czarownice są szczere. Jeżeli nie są, nie zapraszaj ich. Zróbcie sobie fajne fryzury, zaszalejcie z cieniem do powiek, pomalujcie paznokcie. W końcu to wasz wieczór!

Weź aparat i znajdź jakiś rzepak

Skoro już się umalowałyście i uczesałyście i wyglądacie szałowo, uwiecznijcie to. Zróbcie sobie sesję zdjęciową. Gwarantuję Wam, że uśmiejecie się jak nigdy a dodatkowo będziecie mieć fajną pamiątkę i, co lepsze, może nawet jakieś fajne foty (pod warunkiem, że jest wśród Was ktoś, kto fajne foty potrafi zrobić). My miałyśmy Agatę, o której kiedyś pisałam tutaj. I to głównie dzięki niej mamy fajne zdjęcia. No i dzięki rzepakowi też. Zanurz twarz w rzepaku! Jaka by nie była, zdjęcia będą fajne. Ja zawiozłam dziewczyny w miejsce, gdzie była cała rzepakowa łąka. Było śmiesznie (bo Olka skosiła 4 metry rzepaku, bo się, rzecz jasna, wygrzmociła), było czadowo (bo każda kobieta lubi porobić za modelkę) i było zimno (ale od czego jest wino, co nie?).

Zorganizuj jakąś muzę

To jest absolutnie konieczne! Ja, będąc już nieco pod wpływem, podłączyłam z namaszczeniem komputer do telewizora i zapodałam nagrania z koncertu Queen’u, na którym byłam w styczniu (przypomnienie tutaj). Bawiłam się świetnie, razem z Olką, która była ze mną na koncercie, do momentu, kiedy zorientowałyśmy się, że chyba tylko nam się podoba. Znaczy tak myślę, bo byłyśmy same w pokoju, a reszta siedziała w kuchni za ostentacyjnie zamkniętymi drzwiami. Także wybierz coś w miarę popularnego i lubianego przez masy, wtedy nawet istnieje szansa, że czarownice zaczną tańczyć i zrobi się naprawdę wesoło.

Wyszperaj sexy miniówki i szpilki

U nas to był niezaprzeczalnie drugi najlepszy gwóźdź programu (o pierwszym za chwilę). Kiecki przywiozła Agata, szpilki też, bo jest ich miłośniczką i ma ich pewnie całą szafę. I gdzieś przed północą zaczęłyśmy się wszystkie stroić i wtedy zaczęło się szaleństwo. Pończochy na lampie, szalone tańce, śpiewanie, ale to takie, że niemal straciłam głos i przede wszystkim kupa śmiechu.

Maseczki, maseczki, maseczki

Absolutny gwóźdź programu. Każda kobieta uwielbia maseczki. Szczególnie po kilku szklankach mojito. U nas hitem okazała się maseczka czekoladowa, którą do tej pory znajduje jeszcze gdzieś na ścianach czy meblach, bo byłyśmy dość energiczne przy jej nakładaniu, mimomimo że była może 2 nad ranem. Po maseczkach Aneta zrobiła każdej intensywny masaż twarzy, który był chyba najlepszym masażem ever. Agata nawet z tej okazji włączyła romantyczną relaksującą muzykę (jakby ktoś szukał, to wystarczy wpisać na YouTube: muzyka nastrojowa do seksu i nie pytajcie mnie, dlaczego Agata nie wpisała, muzyka do masażu twarzy). Po maseczkach i masażach już żadna się nie podniosła z dywanu, co zakończyło nasz wspaniały zlot.

Zastosuj te rady, a gwarantuję Ci, że Ty i Twoje wiedźmy będziecie się świetnie bawić. A jeżeli masz jeszcze jakieś inne świetne pomysły, opisz je w komentarzu, na pewno komuś się przydadzą.

Na koniec trochę zdjęć (tak! Mamy udokumentowane wszystko, ale zapodam tylko kilka, bo reszta średnio się nadaje dla ludzkich oczu. Jeszcze by nas na stos wrzucili).

Twarz w rzepaku. Mówiłam, ze nie ma to jak rzepak!

kolaz1

Moje czarownice. Oprócz Agaty, która była czarwonicą – fotografem.

SAMSUNG CSC

Agata – fotograf. Też ma jakieś zdjęcia.

SAMSUNG CSC

Zbiorowy make-up

SAMSUNG CSC

I na koniec Mira pod drzewem.

SAMSUNG CSC

  • Jak ja dawno nie miałam babskiego wieczoru! Moje kochane babki wiele kilometrów ode mnie! Ech…, a przydałby się porządny reset. :)

    • Aniu, to organizuj zlot i tyle. Nie ważne kilometry, ważne, że czasami po prostu trzeba!

  • Jak ja dawno nie miałam babskiego wieczoru! Moje kochane babki wiele kilometrów ode mnie! Ech…, a przydałby się porządny reset. :)

  • ~Pani S.

    A ja właśnie przed dwoma babskimi wieczorami, tyle że w wersji nieco skromniejszymi, bo najpierw przyjeżdża jedna (dzisiaj), a jutro wpadnie druga. Ale na wakacjach kroi się taki z pompą, bo zlecimy się wszystkie, czego już nie mogę się doczekać. 😀

    • To super! Baw się dobrze. My juz szykujemy się na następny, ale to dopiero za jakiś czas.

  • My z moimi dziewczynami zapoczątkowałyśmy w zeszłym roku coroczny, weekendowy babski wieczór nad jeziorem :) Już nie mogę się doczekać aż w tym roku pojedziemy.

  • A co w tym czasie faceci mają robić?

Visit Us On FacebookVisit Us On Google PlusCheck Our Feed
Przeczytaj poprzedni wpis:
SAMSUNG CSC
List do mojej córki

Moja kochana córeczko, Kiedy się o Tobie dowiedziałam, w pierwszej chwili nie mogłam uwierzyć. Poryczałam się jak dziecko. Stałam w...

Zamknij