styczeń pod znakiem owsiaka
LUDZIE,

Styczeń pod znakiem Owsiaka

Sezon świąteczny się skończył, w UK już zgasili lampki, pochowali drzewka i zaraz na drugi dzień idziesz do supermarketu i dostajesz w mordę latającym czerwonym sercem, zawieszonym pod sufitem. Teraz zaczyna się sezon walentynkowy. A gdy minie, czyli już 15 lutego, do oczu będzie Ci skakać czekoladowy zając, przypominając tym samym, że Wielkanoc jest tuż za rogiem. Po dekoracjach sklepowych widać od razu, co się zbliża.

 

W Polsce zapewne jest tak samo. Dochodzi tylko dodatkowy okres w roku, o którym się trąbi dużo dużo przed i jeszcze trochę po. Zaraz po okresie świątecznym zaczyna się w Polsce okres Owsiakowy. W styczniu na ulice wyłażą tacy, co to tylko czekają, żeby go zmieszać z błotem, a najlepiej wpakować za kraty i przejąć w spadku Wielką Orkiestrę. Oni by tam zrobili porządek. Co roku ci sami, cały styczeń się szarpią, że złodziej, że oszust, kryminalista, co roku te same śledztwa, dochodzenia, dowody. Najgłośniej krzyczą tacy, co to by sami popłynęli, gdyby im się ktoś dobrał do tyłków, ale oni nie tacy głupi, kradną po cichu. A poza tym im wolno.

Muszę przyznać, że jestem trochę ignorantką. Nie mam polskiej telewizji od 10 lat, nie oglądam wiadomości, nie interesuję się tym, co i gdzie się dzieje. Czytam za to, a w styczniu gdzie nie wejdę, tam o Owsiaku. Zaraz po finale WOŚP cały smród się rozejdzie, atmosfera się rozluźni i wszyscy zainteresowani będą mogli w spokoju zająć się zbieraniem gówna, którym poczęstują Owsiaka za rok.

A mnie to nie obchodzi. Ja uważam, że gdyby takich Owsiaków było w Polsce więcej, to być może podnieślibyśmy się z klęczek, stanęli na nogach i Polska byłaby lepszym krajem. Kradnie, nie kradnie, mam to gdzieś. Owsiak żyje w kraju, w którym albo bierzesz, albo tobie zabierają. Dowody na to, co Owsiak zabrał i schował pod dywan swoich spółek, są liche. Dowody na to, że WOŚP ratuje życie, są zdecydowanie silniejsze. Bo chodzą o własnych nogach, oddychają, śmieją się, żyją. A to dzięki temu, że taki Owsiak od ponad 20 lat zaopatruje polskie placówki medyczne w sprzęt ratujący życie. Jaki ma więc sens zastanawianie się nad tym, ile kosztowały pieprzone fajerwerki na finale Orkiestry albo ile jest wart dom organizatora i ile pieniędzy wyprowadził? Na jaką cholerę co roku rzesze całe szukają dziury w całym skoro są tacy, co wyprwadzają znacznie więcej, nic dobrego przy tym nie robiąc?

Jak widać, na szczęście, Owsiak ma to całe zamieszanie gdzieś. Robi swoje. Pakuje pieniądze w sprzęt, żeby wyposażyć szpitale, które powinny być wyposażone za Twoje pieniądze, które bez przerwy płacisz na NFZ. I całe szczęście. Ci, co krzyczą najgłośniej, leczą swoje dzieci w prywatnych szpitalach, więc im i tak wszystko jedno. W końcu jest o co walczyć, bo Owsiak zamiast sobie, to mógłby oddać taką kasę w ręce państwa, prawda? Oni by już wiedzieli, co z tym zrobić. Cała reszta zdana jest na pomoc państwowych placówek. Jeżeli więc czytasz to i należysz do tej reszty, to mam Ci coś do powiedzenia. Może czas się w końcu przymknąć i przestać krzyczeć, że Owsiak to złodziej i oszust, bo nigdy nie wiadomo, kiedy Twoje dziecko nie będzie się mogło obejść bez medycznego sprzętu z dużą czerwoną naklejką w kształcie serca.

  • Anna Sakowicz

    Nagonka na niego jest co roku. Jakiś bloger kiedyś nawet podał go do sądu, bo niby mógł udowodnić przekręty Owsiaka. przegrał oczywiście.

    • Matka Kurka do podała do sądu. Pewnie nie pierwszy i nie ostatni.

  • Robi coś dobrego, to od razu trzeba go z błotem zmieszać, bo na pewno taki dobry wcale nie jest. Takie myślenie niestety zniechęca wiele osób do pomocy. A ja jestem jak najbardziej za pomaganiem w każdej formie.

    • Na szczęście jest wielu takich, co to zniechęcić się nie da, na przykład ludzie, którzy sami korzystali z urządzeń zakupionych przez fundację i dlatego Owsiaka nigdy nie przegonią, bo są tacy, co murem za nim staną :)

Visit Us On FacebookVisit Us On Google PlusCheck Our Feed
Przeczytaj poprzedni wpis:
co zrobić, kiedy siedzisz w czyimś worku
Co zrobić, gdy siedzisz w czyimś worku

Znasz to? Czy nie czujesz się właśnie tak, kiedy ktoś, na kim bardzo Ci zależy, ocenia Cię, patrząc jedynie przez...

Zamknij